291 dni do Tokio: mistrzowie i zabytki, czyli kolejna promocja igrzysk paraolimpijskich
Walkerssk/pixabay.com

291 dni do Tokio: mistrzowie i zabytki, czyli kolejna promocja igrzysk paraolimpijskich

  • Dodał: Inga Świetlicka
  • Data publikacji: 07.10.2019, 17:50

Kolejna kampania promocyjna igrzysk paraolimpijskich w Tokio. Wybitni paraolimpijscy na tle symboli Japonii.

 

Japończycy mają różne pomysły na promocję przyszłorocznych igrzysk paraolimpijskich. Jakiś czas temu pisaliśmy o promowaniu sportu osób z niepełnosprawnościami poprzez komiks i animację. Dziś przyjrzymy się kampanii z cyklu #1yeartogo, zainicjowanej – jak sama nazwa wskazuje – na rok przed startem igrzysk. Tym razem ze sportem miesza się nie tylko japońska kultura, ale też masowa turystyka.

 

Pomysł na promocję imprezy był prosty: do udziału w projekcie zapraszamy pięcioro wybitnych paraolimpijczyków z różnych krajów i fotografujemy ich na tle słynnych japońskich zabytków – symboli Kraju Kwitnącej Wiśni. Kto wziął udział w kampanii i jak wygląda efekt końcowy?

 

Mark Rehm i Tokio Tower [Zobacz]

 

Niemiecki lekkoatleta Marcus Rehm to postać tyleż ikoniczna co kontrowersyjna. Człowiek, który w rywalizacji w skoku w dal od lat osiąga kosmiczne wyniki i marzy o występie w igrzyskach z pełnosprawnymi zawodnikami. W wieku 14 lat stracił nogę w wypadku na wakeboardzie, a później zajął się lekkoatletyką. Jego aktualny rekord świata w skoku w dal – 8.48 m – to rezultat lepszy od wyniku złotego medalisty igrzysk olimpijskich w Rio. W zakończonych wczoraj w Dosze mistrzostwach globu dałby srebrny medal. Niemiec o przydomku Blade Jumper skacze przy użyciu karbonowej protezy, która jest kością niezgody w negocjacjach ze Światową Agencją Lekkoatletyczną. Choć badania naukowe nie wykazały, że proteza daje Marcusowi przewagę w rywalizacji, nie został on dopuszczony do startu w igrzyskach. W swoim dorobku ma cztery medale paraolimpijskie – trzy złota i brąz z Londynu i Rio (oprócz skoku w dal startuje także w sztafecie 4x400 m). W Tokio zapewne powiększy tę kolekcję o kolejne mistrzowskie tytuły.

 

Marcus Rehm wystąpił na tle Tokio Tower, budowli znanej jako japońska wieża Eiffle’a. Wzorowany na symbolu Paryża tokijski odpowiednik jest nieco wyższy niż oryginał w stolicy Francji. Tokio Tower ma 333 metry wysokości i punkt  widokowy, usytuowany na wysokości 150 metrów nad ziemią. Prowadzi do niego około 600 schodów. Dzielni turyści, którzy zdecydują się wspiąć na biało-czerwoną wieżę radiowo-telewizyjną na własnych nogach, otrzymują w nagrodę pamiątkowe certyfikaty. Z góry można podziwiać imponującą panoramę wielkiego miasta, a przy dobrej pogodzie także górę Fudżi.

 

Matt Stutzmann i Czerwona Fudżi [Zobacz]

 

Amerykański łucznik Matt Stutzmann to kolejny sportowiec, która robi rzeczy pozornie niemożliwe. Urodził się bez rąk, ale mimo to do perfekcji opanował strzelanie z łuku. Jest srebnym medalistą paraolimpijskim z igrzysk w Londynie. Jego nazwisko widnieje w księdze rekordów Guinessa – Amerykanin to rekordzista świata w strzelaniu do celu na odległość (jego wynik to 310 jardów, czyli ponad 280 m). W dorobku ma także tytuł mistrza USA w rywalizacji z pełnosprawnymi zawodnikami, który zaowocował powołaniem do kadry narodowej tego kraju. Po nieudanym starcie w igrzyskach paraolimpijskich w Rio, Matt Stutzmann będzie chciał się zrehabilitować podczas zmagań w Tokio.

 

W kampanii promocyjnej igrzysk w Tokio występuje na tle drzeworytu Czerwona Fudżi, wchodzącego w skład serii Trzydzieści sześć widoków na górę Fudżi autorstwa wybitnego malarza Katsushiki Hokusaia. Twórczością japońskiego artysty inspirowali się m.in. impresjoniści (obrazy Hokusaia w swojej kolekcji mieli Claude Monet czy Edgar Degas), a także Stanisław Wysypiański, który na wzór cyklu z górą Fudżi stworzył serię rysunków z widokiem na Kopiec Kościuszki.

 

Shingo Kunieda i panorama miasta [Zobacz]

 

Shingo Kunieda to ikona tenisa ziemnego w wydaniu paraolimpijskim. Poruszający się na wózku od 9 roku życia zawodnik jest najbardziej utytułowanym niepełnosprawnym tenisistą w historii dyscypliny. W dorobku ma 42 tytuły wielkoszlemowe, 7 tytułów mistrza świata oraz 5 medali paraolimpijskich. Po złoto sięgał w turnieju singlistów w Pekinie i Londynie, a także w zmaganiach deblowych w Atenach. Jest także ambasadorem przyszłorocznych igrzysk i przed własną publicznością na pewno chciałby powiększyć medalową kolekcję.

 

Tłem dla fotografii z Shingo Kuniedą jest nocna panorama japońskiej stolicy. To widok na dzielnicę Minato, a oświetlona na złoto wieża to po raz kolejny Tokio Tower – ta sama budowla, przy której sfotografowano Markusa Rhema.

 

Mami Tani i Tęczowy Most

 

 

Historia Mami Tani mogła by posłużyć za scenariusz filmowy. W młodości była dobrze zapowiadającą się lekkoatletką i cheerleaderką. Sportowej pasji nie powstrzymał ani zdiagnozowany na studiach rak kości i późniejsza amputacja nogi, ani tsunami, po przejściu którego musiała przerwać treningi. Tani wystąpiła w lekkoatletycznych zmaganiach na trzech kolejnych igrzyskach paraolimpijskich w latach 2004-2012. W 2016 roku podjęła decyzję o zmianie dyscypliny na triathlon. Rok później została pierwszą japońską mistrzynią świata w triathlonie. Teraz mierzy w medal w Tokio.

 

Mami Tani została uwieczniona na tle wiszącego Tęczowego Mostu na Zatoce Tokijskiej, prowadzącego na sztuczną wyspę Odaibę. Most jest dwupoziomowy i ma 798 m długości. To kolejny słynny punkt widokowy, z którego przy dobrej pogodzie można dojrzeć górę Fudżi. Warto zaznaczyć, że na Odaibie podczas igrzysk odbędą się zmagania triathlonistów – Mami Tani pozuje więc również na tle areny, na której powalczy o medale.

 

Siamand Rahman i Teatr Kabukiza

 

 

Siamad Rahman to najsilniejszy paraolimpijczyk na świecie. Jest pierwszym niepełnosprawnym ciężarowcem, który podniósł sztangę o wadze ponad 300 kg. Irańczyk jest złotym medalistą z Londynu i Rio w najcięższej kategorii wagowej: powyżej 107 kg. W Tokio chce podtrzymać zwycięską passę, a triumf okrasić kolejnym rekordem świata.

 

Siamad Rahman pozuje na tle tokijskiego teatru Kabukiza. W tym miejscu można obejrzeć tradycyjne sztuki teatralne z kraju Kwitnącej Wiśni. Kabuki to jeden z rodzajów XVII-wiecznego teatru mieszczańskiego. W spektaklach grają tylko mężczyźni. Aktorzy przyciągają uwagę mocną charakteryzacją, wyrazistym makijażem, bogatym strojem i ekspresją na scenie – sztuki wydają się niemalże „wykrzyczane”. Są długie i specyficzne, ale turyści, którzy chcą tylko „liznąć” obcej kultury mogą zakupić bilety na jeden 15-minutowy akt danego przedstawienia.

Inga Świetlicka

Miłośniczka sportu, kultury i podróżowania. Rusofil, mól książkowy oraz kibic polskich olimpijczyków i paraolimpijczyków.